INSULÆ - Pierre Jodlowski
W 1940, kiedy Adolfo Bioy Casares opublikował książkę Wynalazek Morela, kino hollywoodzkie przeżywało rozkwit, a na całym świecie otwierano sale kinowe. Dzięki rozwojowi kina relacje międzyludzkie weszły w nową fazę: odtąd można było dzielić się emocjami, uczuciami, historiami z fikcyjnymi postaciami, za pośrednictwem obrazów wyświetlanych na ekranie.
Od tego czasu ludzkość wkroczyła w erę złożonych relacji z obrazami, a następnie zacierania się granic między rzeczywistością a jej przedstawieniem. To głębokie zniekształcenie relacji ze światem realnym jest dziś jeszcze bardziej widoczne w związku z rozwojem sieci cyfrowej i naszym pragnieniem istnienia w świecie wirtualnym. Powieść Casaresa stawia pytanie: czy można zakochać się w obrazie?
Autor Frank Witzel podejmuje tę kwestię, czerpiąc cytaty z tekstu Casaresa, a także dzieł Szekspira, Kierkegaarda, Deleuze’a, Augé, Baudrillarda… Utrzymany w formie palimpsestu tekst przenosi odbiorcę na wyspę na oceanie czasu, uwięzioną w nieskończonej pętli, gdzie troje postaci – mężczyzna i dwie kobiety – usiłuje zrozumieć otaczający je chaotyczny świat, konfrontując swoje myśli i emocje. Podobnie jak w filmie Tarkowskiego Solaris, ocean jest tutaj nie tyle zjawiskiem przyrody, ile myślącą istotą; projekcją umysłu, która zaczęła żyć własnym życiem.
Ten dziwny świat zasiedlają też muzycy – poprzez swoją obecność dźwiękową i fizyczną, a także własny obraz. W pustych przestrzeniach, jakie obserwujemy na głównym ekranie, stopniowo pojawiają się kolejne postacie. Czy są to projekcje, czy też przemiana rzeczywistych osób w symulakra? Nic nie jest pewne. Obcujemy z głęboką dwuznacznością, uniemożliwiającą ustalenie pewności tych obecności. Dzieło zachęca nas do przekraczania nieszczelnych granic rzeczywistości i obserwowania potwornych obrazów, które nieustannie odtwarzamy, aż nie wiemy już, co jest rzeczywiste.
Pierre Jodlowski