Dwa bliskie sobie dzieła zrodzone z fascynacji skrajnie odmiennymi obliczami północnoamerykańskiej natury. Three High Places Johna Luthera Adamsa to wspomnienie przyjaciela i bratniego kompozytora Gordona Wrighta, zwłaszcza chwil spędzonych wspólnie na majestatycznych pustkowiach Alaski – na zboczach Gór Chugach czy u skalistych brzegów Zatoki Zmartwychwstania. Przepełnione tęsknotą za ukrytym przed światem rajem dzieciństwa jest też ko’u inoa rdzennej Hawajki Leilehui Lanzilotti. Ale to muzyka nie tylko pożegnania, lecz także zachwytu i pokory wobec naturalnego piękna, ukrytego w głębi dźwięku i niepoddającego się władzy żadnego spośród niezliczonych systemów muzycznych.