Baśń o Budowniczym Gór Międzynarodowy Festiwal Muzyki Współczesnej Warszawska Jesień

przejdź do treści

Budowniczy Gór to baśń-słuchowisko w siedmiu odsłonach, osadzone w przestrzeni miejskiej. W jego ramach chóry młodzieżowe i dziecięce zaprezentują w siedmiu punktach miasta utwory i działania performatywne site-specific, które złożą się w jedną spójną całość. Są one efektem współpracy tych chórów z zaproszonymi kompozytorkami i kompozytorami oraz performerami, pod kierownictwem dyrygentów i dyrygentek. To zwieńczenie wielomiesięcznej pracy badawczej i eksperymentalnej, zarówno w przestrzeni sal prób, jak i żywej tkanki stolicy. 

Słuchowisko powołujące do życia w wybranych punktach Warszawy baśniową rzeczywistość to kontynuacja spaceroperowych poszukiwań na styku miasta i natury. Przysłuchujemy się odgłosom przyrody i pejzażowi dźwiękowemu miejskich zabudowań. Przez lata ludzie za sprawą swojej działalności podporządkowali sobie środowisko naturalne, przyroda jednak często przypomina w nieoczywistych miejscach o swoim istnieniu. Jej emanacje to zarówno wynik działania ręki człowieka, jak i naturalnych procesów, w których ludzkie siedliska powracają do swojego pierwotnego stanu, choćby w mikroskali. Wiele osób marzy o wyprowadzce do lasu, tymczasem zwierzęta coraz częściej jako miejsce do życia wybierają miasto. Na styku tych dwóch światów powstają intrygujące opowieści, zarówno te muzyczne, jak i słowne. W Baśni o Budowniczym Gór prezentujemy fantazję o powstaniu spektakularnych konstrukcji wśród dzikiej przyrody. Przyglądamy się miastom wyrastającym wśród gęstych lasów, rzekom nadającym kształt ludzkim siedliskom i górom ze szkła, wznoszonym siłą niezwykłych maszyn. 

Pewnego wrześniowego dnia karawana Budowniczego wyruszy przez współczesną Warszawę, szlakiem mijanych na co dzień miejsc, gdzie to, co ludzkie, współistnieje z tym, co naturalne. Podróż ta da nam okazję do zastanowienia się, jak ważne jest współistnienie z przyrodą, która była obecna na terenie ludzkich siedlisk na długo przed drapaczami chmur. Czy muzyka miasta będzie kompletna, jeśli zamilkną ptaki i szum liści? 

Amadeusz Nosal