Błądząc po spirali
Czy kołysanka może prowadzić do oświecenia? Niewykluczone, jeśli przyjmuje kształt spirali – buddyjskiego symbolu cykliczności rozwoju wszechświata i każdej zamieszkującej go istoty. W dziełach Chinary’ego Unga – głównego protagonisty nowej muzyki khmerskiej – ten archetyp realizuje się przez ciąg niekończących się wariacji ograniczonego materiału wyjściowego. Spiral XI, z sugestywnym podtytułemMother and Child, przemawia do słuchacza jednocześnie na trzech poziomach: nowoczesnej i wirtuozowskiej, utkanej z subtelnych mikrotonowych oraz artykulacyjnych ornamentów partii altówki, kontrapunktującej ją wyśnionej ludowej pieśni oraz pobrzmiewającej w obu słyszalnych warstwach wyidealizowanej kultury dźwiękowej indochińskiego buddyzmu. Medytacyjne dzieło Unga poprzedzi jedna z błyskotliwych etiud Gartha Knoxa, odpowiedzialnego za ponowoczesne przebudzenie altówki.