Stolen Time. Kujawiak & Oberek - Anna Zaradny Międzynarodowy Festiwal Muzyki Współczesnej Warszawska Jesień

przejdź do treści

Kompozycja jest realizacją idei monumentalnej, trójwymiarowej „rzeźby dźwiękowej”, w której trudno odróżnić, co jest jeszcze instrumentem akustycznym, a co już przetworzeniem syntezatora analogowego. Słuchacz ma wrażenie obcowania z trójwymiarową, fizyczną materią, która gęstnieje, podlega transformacjom i przemieszcza się w przestrzeni. Zestawienie analogowej elektroniki z klasycznym kwartetem smyczkowym tworzy niezwykle napięte, organiczne, a zarazem brutalistyczne widowisko soniczne. Instrumenty są traktowane jako formy otwarte – takie połączenie nie jest zwykłym dialogiem, lecz wzajemnym pochłanianiem się i przekształcaniem obu światów. 

Utwór stanowi misterną konstrukcję zbudowaną z syntetycznych i naturalnych modulacji. Hipnotyzujące brzmienia analogowych syntezatorów mieszają się z szorstkimi, nasyconymi teksturami elektroakustycznymi. Fizyczność ludzkiego oddechu i tarcia włosia o strunę zderzają się z analogowo-syntetyczną, zimną energią prądu Synthi 100. Analogie między Stolen Time Anny Zaradny a tradycyjnymi polskimi tańcami – kujawiakiem i szaleńczym oberkiem w duchu ludowego rubato – opierają się na głębokiej strukturze transu, operowaniu czasem oraz fizyczności ruchu, a nie na bezpośrednich cytatach melodycznych. Choć artystka tworzy muzykę czysto eksperymentalną i elektroniczną, to mechanizmy generowania napięcia w jej utworach wykazują uderzające podobieństwa do rdzennych form polskiej muzyki tradycyjnej. Kompozytorka, podobnie jak tradycyjni muzykanci, zawiesza czas, sprawiając, że staje się on nieliniowy, żyje własnym, biologicznym rytmem. Muzyka zaczyna dryfować, buduje intymny, skupiony i mistyczny nastrój, pełen zadumy i emocjonalnego ciężaru, który odcina słuchacza od zewnętrznych bodźców. 

Zaradny chętnie operuje minimalnymi przesunięciami częstotliwości. Smyczki pozwalają na idealne dostrojenie się do fal sinusoidalnych syntezatora. Delikatne odchylenia wysokości dźwięku generowane przez kwartet w połączeniu z elektroniką tworzą tzw. dudnienia akustyczne. Operowanie pulsem wynikającym z samej dynamiki kompozycji, falowania dźwięku i zmian napięcia prądu w syntezatorach analogowych jest dokładnym, konceptualnym odzwierciedleniem tradycyjnego, wiejskiego podejścia do czasu – płynnego, zależnego od gestu i ciała. W warstwie dramaturgicznej to zestawienie brzmi jak potężne, filmowe misterium – pełne niepokoju, nasycone i głośne. Tradycyjny kwartet reprezentuje tu pamięć o klasycznej strukturze i historii muzyki, która pod wpływem radykalnej elektroniki Zaradny ulega dekonstrukcji, dominacji rwanych mikroobiektów i ostatecznemu, transowemu wyzwoleniu. 

Miejsce prezentacji utworu staje się integralną częścią procesu kompozytorskiego i odbioru dzieła – gęste, analogowe i akustyczne brzmienia łączą się z intensywnymi emocjami i tworzą współczesny, dźwiękowy rytuał.